Nieopodal tego miejsca [kościoła] znajduje się jeszcze grób księdza męczennika – nazywał się Franz Ludwig. Zginął w Sątopach 30 stycznia 1945 roku. Wspomnienia o jego ostatnich dniach życia opublikowała w gazecie „Roesseler Heimatbote” Dorothea Fechner. Zgodnie z jej relacją 29 stycznia 1945 roku do Sątop wkroczyły wojska radzieckie. Oddział żołnierzy wkroczył do kościoła parafialnego, gdzie przy głównym ołtarzu modlił się ksiądz Ludwig. Rosjanie nakazali kobietom i dzieciom zgromadzonym w świątyni udać się do domów i tam pozostawać. Ksiądz Ludwig poszedł natomiast na plebanię, na której też byli już żołnierze i ucztowali przy wódce. Proboszcz czuł, że chcą go zamordować. Oni jednak nie zrobili tego od razu. Przybyli w tym celu raz jeszcze na drugi dzień, gdy ksiądz był w swojej kancelarii. Ostatnie słowa księdza brzmiały: „Idą po mnie”. W tej kancelarii został zastrzelony. Rosjanie splądrowali kościół, w którym też zresztą trzymali konie. Obraz świętego Jodoka został pocięty, figura Chrystusa na krzyżu przestrzelona i do dziś można oglądać otwory po kulach.