Lipa p. Elżbiety Dziedzic.
Według opowieści p. Elżbiety, lipa została posadzona ok. 1870r. a może i wcześniej. Gdy jej rodzice pobrali się w 1910r. i odkupili gospodarstwo to lipa już tam rosła. Zabudowania w gospodarstwie kryte były słomą. Ojciec zrobił dach i dobudował stodołę. Lipa rosła z roku na rok coraz to większa. Była tak pięknie rozrośnięta, że rodzeństwo p. Eli wykorzystywało ją do zabawy. Bracia zbudowali na niej drewniane galerie i bawili się tam w każdej wolnej chwili a ona, uwielbiała siadać na jednym z konarów i w cieniu liści czytać książki. Jak wspomina, lipa była bardzo przyjazna dzieciom, bo żeby wejść na nią nie trzeba było drabiny, tak miała ciekawie rozbudowany system konarów. Dzisiaj jest to ponad stuletnie drzewo, nadal pięknie zakwita wiosną, chociaż w środku jest już spróchniała. Lipa ma taki obwód w swoje najszerszej części, że musi ją objąć cztery dorosłe osoby.
Do posłuchania
Dom po powrocie z ucieczki
Elżbieta Dziedzic
Opowieść o domu rodzinnym
Elżbieta Dziedzic
GALERIA
_._.jpg)
